Kapela Braci Dziobaków z Woli Destymflandzkiej - oberki, polki, mazurki, podróżniaki destymflandzkie, janowskie, lubelskie, radomskie.
piątek, 04 kwietnia 2008
Nowa Tradycja-Muzyka Źródeł: Sylwetki muzykantów

Stanisław Fijałkowski urodził się w 1928 w Chrzanowie na Roztoczu i tam mieszka. Jest wybitnym śpiewakiem i artystyczną osobowością. Obdarzony wyjątkowym głosem o miękkim, bogatym brzmieniu i nieco przyciemnionej barwie ze szczególnym upodobaniem śpiewa ballady liryczne, pieśni obrzędowe i religijne. Wiele z nich to melodie dawne, utrzymane w skalach modalnych, z charakterystyczną dla mikroregionu melizmatyką. W młodości przez wiele lat prowadził grupę kolędniczą "Herody", zachował repertuar i styl śpiewania po matce, babce i wujkach (nagrania jego babki – Marianny znajdują się w Archiwum im. J. i M. Sobieskich Instytutu Sztuki PAN). „To były domowe śpiewaki, jako mały chłopiec nie mogłem się tego nasłuchać, inni może darli się weselach, a w mojej rodzinie takie wszystko to było spokojniutkie.” Jest osobą niezwykle skromną, ciepłą, pełną szacunku dla świata. Dwukrotny laureat Złotej Baszty na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu oraz Nagrody im. Oskara Kolberga.

Zbigniew Butryn – z Janowa Lubelskiego gra na suce biłgorajskiej, unikalnym instrumencie, który po stuletniej przerwie wszedł znów do praktyki muzycznej m.in. właśnie dzięki niemu. Wiele lat poświęcił na rekonstrukcję suki i techniki gry na niej, traktuje ją przede wszystkim jako instrument akompaniujący śpiewowi, stosownie do roli jaką pełniła w tradycji. Na określenie tego sposobu muzykowania można by przywołać staropolskie słowo „gędźba”. Zbigniew grywa także na skrzypcach i basach muzyke taneczną: niegdyś z legendarną kapelą Dudków ze Zdziłowic, a obecnie ze skrzypkiem Stanisławem Głazem oraz ze swoim synem Krzysztofem. Jako lutnik wykonał kilkadziesiąt instrumentów – suk, basów, skrzypiec ludowych. Jego zainteresowania muzyczne skupiają się wyłącznie na dawnej muzyce wiejskiej okolic Janowa Lub., Frampola i Biłgoraja, są próbą odtworzenia najstarszego repertuaru tych stron. Zajmuje się również działalnością edukacyjną, prowadzi razem z synem nieformalną szkołę gry na suce.

Maciej Żurek i Marek Ruczko – skrzypkowie, założyciele i członkowie Podróżniczego Kolektywu Skrzypcowego, który powstał w 1998 roku jako jedna z inicjatyw przy olsztyńskim Stowarzyszeniu "Tratwa" (http://www.tratwa.pl/). Tworzą go młodzi ludzie z różnych miast Polski zainteresowani praktycznym poznawaniem polskiej muzyki tradycyjnej. Niezwykłe znaczenie miało dla nich spotkanie z radomskim skrzypkiem Janem Gacą: Był sierpień - późne popołudnie. Po piętnastokilometrowym marszu (tyle jest z Przysuchy do Przystałowic Małych) weszliśmy do domu Jana Gacy. Wyskoczył z łóżka trochę zaspany. Machnął ręką szerokim gestem zza głowy - panie, ale zaskoczenie - powiedział uradowany, jak byśmy byli dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Zanim zdążyliśmy powiedzieć skąd jesteśmy i co chcemy, Gaca wyjął skrzypce i nie pytając o nic zaczął grać... niesamowicie. Zakochaliśmy się w nim i w muzyce po 30 sekundach. - wspomina Maciej Żurek.

Kapela Gaców z Przystałowic Małych - radomskiej wsi, położonej w okolicach Przysuchy, w mikroregionie Kajoków. Muzykę Kajoków wyróżnia szczególnie oryginalna ekspresja i niepowtarzalny styl ogrywania oberków. 75-letni Jan Gaca jest wybitnym skrzypkiem, pochodzi z muzykalnej rodziny, matka była świetną śpiewaczką weselną, muzykowali także wujowie. W latach 50-tych bębnił w kapeli rodzinnej Gaców z braćmi: harmonistą Władysławem i skrzypkiem Piotrem, od którego uczył się najstarszego repertuaru skrzypcowego. Później grywał w różnych składach na bębenku, dżazie i skrzypcach. Jest jedynym muzykantem radomskim, który dochował się grona uczniów, związanych głównie z Podróżniczym Kolektywem Skrzypcowym, których przyciągnęło mistrzostwo gry Jana, jego otwartość, ciekawość świata i nauczycielska charyzma. Co ciekawe, jako pierwszy skrzypek z polskich nizin został zaproszony na amerykański festiwal muzyki ludowej, odbywający się w San Antonio. Jego repertuar i styl gry jest przedmiotem studiów w jednej z amerykańskich szkół muzycznych. Kuzyn Jana – Stefan Gaca to znakomity bębnista, śpiewak i tancerz. W duecie otrzymali wiele nagród, w tym na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu oraz Nagrodę im. Oskara Kolberga.

Kapela Kołazińskich Wiesława Gromadzka wraz ojcem Stefanem Kołazińskim od lat 60-tych XX w. tworzą rodzinną kapelę, która w okolicach Przysuchy i Chlewisk należała do szczególnie lubianych kapel weselnych. Oprócz muzykalności i świetnego zgrania, do atutów kapeli niewątpliwie należą wdzięk, uroda oraz przyśpiewki harmonistki. Gdy Pani Wiesława założyła rodzinę, przerwała granie. Pod koniec lat 90 kapela znowu zaczęła pojawiać się na weselach, uroczystościach rodzinnych oraz na estradzie. Wiesława Gromadzka jest dziś jedyną muzykantką grającą na harmonii pedałowej w regionie radomskim. Jej ojciec posiada natomiast bardzo ciekawy i starodawny repertuar mazurkowy z okolic Zdunkowa. Otrzymali wiele nagród, na Festiwalu w Kazimierzu (gdzie występowali pierwszy raz już w 1972 roku) oraz Nagrodę im. Oskara Kolberga.

Informacja za folderem Festiwalu "Nowa tradycja" organizowanego przez Radiowe Centrum Kultury Ludowej.
10:19, edward_dziobak , sylwetki
Link Dodaj komentarz »

SZKOŁA SUKI BIŁGORAJSKIEJ

Główne założenie projektu to przekazanie wiedzy o budowie i technikach gry na instrumencie suka biłgorajska grupie zainteresowanych młodych osób, które same zajmują się badaniem i rekonstrukcją kultury tradycyjnej, jej prezentowaniem i nauczaniem dzieci młodzieży w trakcie warsztatów artystycznych i edukacyjnych i są gotowi podjąć trud nauki skomplikowanego rzemiosła muzykanckiego. Gospodarzem szkoły jest Zbigniew Butryn z Janowa Lubelskiego.



POLECAMY:


LINKI ZNAJOME:
Butik DUSHA Lublin